Sprawozdanie "Krzesło"

W piątek 7 maja na czwartej godzinie lekcyjnej wszyscy uczniowie klas trzecich zebrali się pod łącznikiem w oczekiwaniu na przedstawienie.  Gdy drzwi zostały otwarte, wszyscy weszli do środka, zajmując miejsca siedzące. Każdy w skupieniu słuchał narratora, który opowiedział, o czym będzie sztuka.
             Tytułowym tematem przedstawienia było krzesło, z którym styczność mieli przeróżni ludzie. Mebel odmieniał ich życie, gdyż był magiczny – zmuszał do mówienia tylko i wyłącznie prawdy. Kiedy DJ Kamil K. zapuścił muzykę, sztuka rozpoczęła się na dobre, a na scenę wyszedł pierwszy aktor. Był nim Kamil Z., grający stolarza. Mężczyzna był twórcą tytułowego krzesła, nie mógł jednak nikomu go sprzedać. Do warsztatu stolarza przyszła kobieta, grana przez Katarzynę T. Dosyć ekscentryczna dama chciała skryć się przed przedrzeźniającymi ją dziećmi. Odnalazła tam azyl. W podzięce za schronienie zaczarowała krzesło tak, by każdy, kto na nim usiądzie, mówił wyłącznie prawdę. Mężczyzna uznał to wszystko za niezły żart i wziął mebel do domu. Tam czekała już na niego żona z kolacją, grana przez Magdalenę L. To ona jako pierwsza odkryła tajemnicę krzesła i zaniepokojona faktem, że siedząc na nim nie może skłamać, wyrzuciła je do śmietnika, pozbywając się niewygodnego problemu.
            Mebel jednak dostał się w ręce pewnej kobiety, która uznała go za wielki skarb. Grała ją przesympatyczna Kamila C. Jednak, kiedy odkryła ona moc krzesła, wstawiła je na strych. Tam Apolonia D., wcielająca się w rolę złodzieja, odnalazła je i podczas grabienia poddasza z przeróżnych ubrań i przedmiotów, usiadła na nim. Gdy znienacka nawiedziła ją tam mieszkanka kamiennicy, wyjawiła jej, że jest oszustem i została zmuszona do ucieczki.
            Historia krzesła jednak na tym się nie skończyła. Spotyka się z nim jeszcze pewna bogata kobieta, w rolę której wcieliła się Ela Ż. Dama ta, choć posiadająca niemały majątek, była niezwykle skąpa i gdy tylko znalazła piękny mebel, wzięła go do swojego domu. Pewnego dnia odwiedził ją biedny sąsiad – Agnieszka K. i zwrócił się do niej z prośbą o pożyczenie niewielkiej ilości pieniędzy. Kobieta usiadłszy na krześle, wyjawiła, że jest w stanie pożyczyć mu każda sumę i ofiarowała sąsiadowi ogromną ilość pieniędzy. Po tym incydencie wyrzuciła krzesło, żałując, że kiedykolwiek je zabrała.
            Ponadto na ślubie burmistrza tytułowy mebel został użyty jako siedzisko dla przyszłej panny młodej. Gdy niedoszła małżonka usiadła na krześle, a do jej uszu dotarło pytanie, czy cieszy się z zamążpójścia, odparła, że jest całym tym zajściem zdegustowana, i że nie kocha burmistrza. Mężczyzna, którego grał Piotr S., był bardzo niezadowolony z tej odpowiedzi, zaś kobieta ucieszyła się, że znów jest wolna.
            Najbarwniejszą postacią związaną z krzesłem był jednak Pan Lipka, którego grał Patryk S. Handlarz fałszywych preparatów na wszelkie dolegliwości, sprzedawał właśnie swoje produkty grupie klientów. Ludzie zadawali mnóstwo pytań dotyczących „leku”, na które Lipka odpowiadał płynnie i bez zająknięcia. Gdy jednak mężczyzna usiadł na magicznym krześle, a starsza kobieta zapytała o skuteczność leku, Lipka odparł wprost: „Jak margarina z perfjumom może leczyć wszystkie bóle?”. Ludzie zaczęli gonić go, rozjuszeni. Handlarz natomiast uciekał przed chmarą byłych już klientów.
            Jeżeli chodzi o scenografię, to bardzo mi się podobała. Wszystkie rekwizyty nadawały sztuce pewnej autentyczności, np. piła, jaką posługiwał się stolarz. Ale przede wszystkim krzesło, które było niezwykle ładnym meblem i to właśnie wyróżniało je spośród innych, podkreślając jego potężną moc i wartość. Ponadto kostiumy były bardzo dobrze dobrane do charakteru i roli, jaką dana postać odgrywała w przedstawieniu. Najbardziej podobał mi się strój, jaki miała na sobie Pola D., grająca złodzieja. Nadawał on postaci autentyczności. Kasia T. – ekscentryczna kobieta, również była posiadaczką niezwykłego kostiumu. Dziwna sukienka w stylu lat 30’ i kapelusz – razem stworzy bardzo wyzywającą całość. To samo dotyczy stroju Patryka S., wcielającego się w postać Lipki, który nosił zabawną czapeczkę i dżunglo-koszulę a’la Cejrowski.
            Grę aktorską uważam za mistrzostwo. Ekipa bardzo wczuła się w swoje role. Widać było pracę, jaką każdy musiał włożyć w przygotowanie się w pełni do odegrania swojej postaci. Sądzę, że koło teatralne pod czujnym okiem pani Doroty O. prężnie rozwija się i przekracza pewną granicę. Przedstawienia stały się bardziej profesjonalne, gra aktorska jest o niebo lepsza i wyraża więcej, niż we wcześniejszych sztukach, a sami aktorzy zdają się podchodzić do swojej pracy z sercem, ale też z pewnym dystansem i luzem, co sprawia, że role nie są odgrywane „na siłę”. Sztukę pt. „Krzesło” zaliczam do udanych przedstawień. Tematyka miała skłaniać do refleksji nad sobą i swoim postępowaniem. Ponadto niektórzy aktorzy, jak na przykład Patryk S., wnieśli do sztuki coś więcej i ubarwili swoją postać własnym charakterem oraz zachowaniem. Dodało to szczyptę humoru do całości.
            Koło teatralne wystawiło wspaniałą sztukę, niosącą wiele wartości. Podstawową jest oczywiście prawda i jej miejsce w dzisiejszych czasach oraz to, że często łatwiej jest kłamać, gdyż prawda może być dla nas niewygodna. Aktorzy wykazali się profesjonalizmem. Muzyka, jaka była puszczana podczas przedstawienia, świetnie pasowała do poszczególnych scen i rozluźniała atmosferę między nimi. Jestem bardzo zadowolona i cieszę się, że mogłam zobaczyć to przedstawienie. Sądzę, że choć sam scenariusz był bardzo dobry, to jednak efekt końcowy zależał od aktorów i to właśnie oni stworzyli coś tak dobrego i pozostawiającego miłe wspomnienia.

Paulina Kwapisz kl. III C

 

 

 

 





Komentarze do tej strony:
Komentarz pochodzi od Patrycja, 31.10.2010, o 21:20 (UTC):
świetnie napisane o a przectawienie rzeczywiescie dobrze wyszło będę tęsknic za kułkiem i pania dorota o

Komentarz pochodzi od Kasia, 10.08.2010, o 11:51 (UTC):
Świetnie napisane. :O
a przedstawienie rzeczywiście dobrze wyszło
będę tęsknic za kółkiem i Panią Dorotą O.



Dodaj komentarz do tej strony:
Twoje imię:
Twoja wiadomość:

Aby być punktualnym ...
 
Reklama
 
Dedykacja
 
Klasa A (2005/2008r.)
dedukuje stronę:
Byłemu wychowawcy
Tomaszowi Ociepie :)


Natomiast my,
klasa B (2006/2009r.),
dedukujemy stronę
naszemu byłemu i
obecnemu nauczycielowi
języka polskiego:
pani Dorocie Ociepie
panu Tomaszowi Ociepie


Klasa C (2007/2010)
dedykuje stronę
Nauczycielowi j. polskiego
pani Dorocie Ociepie =)


Klasa B (2008/2011 )
dedykuje stronę
nauczycielowi języka polskiego
Pani Dorocie Ociepie ;)


Klasa A (2010/2013)
dedykuje stronę
nauczycielowi języka polskiego
Pani Dorocie Ociepie :)
Twórcy...
 
Twórcami strony są absolwenci
Gimnazjum im. Jana III Sobieskiego
(kl.A r.2005/2008) :
- Jan Stelmach "Kadet"
- Piotr Kamkow "Młody"
- Agnieszka Ilcewicz "Ola"



Teraz stroną zajmują się
uczniowie kl.B (r. 2006/2009):
- Kamil Nosol
- Piotr Zalfresso-Jundziłło
- Maciej Urbaniak



W roku szkolnym 2009/2010
stroną zajmują się
uczniowie kl.C ( 2007/2010 ) :
- Wojciech Podlejski
- Katarzyna Wawrzyńczak



W roku szkolnym 2010/2011
stroną zajmują się
uczniowie kl.B ( 2008/2011 ) :
- Kamil Czarnecki
- Kordian Sosnówka


W roku szkolnym 2011/2012
stroną zajmują się uczniowie klasy 2a
- Adrian Gawroński
- Bartosz Depta
 

=> Chcesz darmową stronę ? Kliknij tutaj! <=